Kim był był Mirko Fernandez-Sanchez? Peruwiańczykiem w drugiej Ojczyźnie, Polsce? Potomkiem klanu Inków? Inżynierem? Uzdrowicielem? Artystą? Szamanem?

Był Dobrym Człowiekiem... A tacy są cenni. Jak co roku, w Eko-osadzie Brzozówka, gdzie Mirko grał, oddaliśmy mu pamięć i cześć. Koncert zspołu Kurakas był karmeralny a po deszczu w przerwach wtórował muzykom nasz miejscowy śpiewak: słowik.

Dziękujemy przyjaciołom Mirko! Zagrali i zaśpiewali: Rafael Alfaro Alvarado i Manuel Murillo Montenegro z synem Manuelito. Gracias!